Nasturcje

W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

[…]

Innego końca świata nie będzie

Czesław Miłosz Piosenka o końcu świata

To nie jest koniec. Mam nadzieję, że wciąż będę się z Wami spotykać, zakładam blog, który zacznie działać od 1 sierpnia. Jego adres to: Kuchnia-dla-moich-przyjaciół.

A dziś opowiem Wam o nasturcjach. To kwiaty lubiane ze względu na ich optymistyczne kolory i smak lub odrzucane z powodu ich swoistego ostrego, pieprzowego zapachu, który zawdzięcza wysokiej zawartości glukozynolanów.

Botaniczne porządki

Wiele razy podawałam Wam nazwy rodzin lub gatunków roślin, o których pisałam, ale nigdy nie wyjaśniłam, jak wygląda usystematyzowanie różnorodności form botanicznych. W przypadku nasturcji większej Tropaeolum majus botaniczny podział wygląda następująco:

Królestwo: rośliny

Gromada: okrytonasienne

Klasa: dwuliścienne

Rząd: kapustowce

Rodzina: kapustowate

Gatunek: majus

Odrobina historii

Przywykliśmy do nasturcji w ogrodach, więc wydaje się, że są gatunkiem rodzimym, a tymczasem pochodzą z Ameryki Południowej i Środkowej, rosną tam głównie w rejonach górskich i wysokogórskich. Chętnie zasiedlają też wilgotne lasy i zarośla. Ojczyzną nasturcji większej, która do Europy trafiła najprawdopodobniej w 1569 roku za sprawą Nicolása Bautisty Monardesa (hiszpańskiego botanika), są tereny Peru, Ekwadoru i Brazylii. Dwadzieścia osiem lat później Johan Gerard, angielski botanik, pochwalił się, że przysłano mu nasiona rośliny mającej kwiaty o budowie podobnej do ostróżki. A ponieważ jej smak i zapach skojarzył mu się z rukwią wodną(Nasturtium officinale), uznał, że rośliny są spokrewnione i nazwał nasturcją, co przyjęło się w wielu jezykach.

Łacińską nazwę Tropaeolum majus nasturcji nadał Carl Linneusz, któremu ich wygląd skojarzył się z helleńskim zwyczajem wznoszenia trofeum (tropajon), słupa, na którym wieszano zbroję i broń pokonanego wroga – bowiem liście wyglądają jak tarcze, a kwiaty jak splamione krwią hełmy.

Kilka słów o roślinie

Dziś nasturcje uprawia się w wielu miejscach na świecie. Niektóre są roślinami jednorocznymi, inne wieloletnimi. Najczęściej to pnącza wspinające się po podporach, choć w naszych ogrodowych uprawach rosną odmiany płożące, dorastające do mniej więcej 20-30 cm. Mają soczyste łodygi ze skrętolegle osadzonymi liśćmi o charakterystycznym tarczowatym kształcie. Kwiaty nasturcji wyrastają pojedynczo na długich szypułkach z kątów liści; mają jaskrawy kolor – od jasnożółtego, poprzez pomarańczowy aż do ciemnoczerwonego i charakterystyczną ostrogę, dzięki której wyglądają dość egzotycznie. Kwitną od czerwca do przymrozków, czasem aż do listopada.

Zdarza się, że nasturcje, które w naszym klimacie są roślinami jednorocznymi, wędrują po ogrodzie, wyrastając gdzieś w następnym roku w innym miejscu niż w poprzednio. To dlatego że owoc nasturcji, tzw. rozłupnia, mógł zostać przypadkiem zaniesiony dalej przez jakieś jakieś żyjątko, gdzie spokojnie przezimował, a potem wyrósł.

Kwiaty, liście i owoce nasturcji większej są jadalne. W Ameryce Południowej rosną inne nasturcje: bulwiasta (Tropaeolum tuberosum Ruiz et. Pav), wielolistna ( T. polyphyllum Cav.) i bezogonkowa (T. sessilifolium Peop et. Endl), które wytwarzają podziemne bulwy, cenione przez Indian w Peru, Boliwii, Ekwadorze i w Kolumbii. Ich bulwy są wielkości kasztana, na surowo wodniste, z charakterystycznym ostrym smakiem z powodu wspomnianych już glukozynolanów. Czasami dodaje się je cienko poszatkowane do sałatek, by nadać im ostrości, ale przede wszystkim jada się je po ugotowaniu; pieczone uważane są za wyjątkowy przysmak, więc podczas wykopków Indianie budują do tego specjalne gliniane piece polowe.

Nasturcja bulwiasta jest przebojowa – nie boi się żadnej gleby, rośnie dość agresywnie, nie dając szansy chwastom (!), jest też odporna na nicienie. Botanicy sądzą, że wynika to z dużej zawartości izotiocyjanianów i dlatego w Ameryce Południowej sadzi się ją na polach ziemniaków, by odstraszała szkodniki.

Bulwy tej nasturcji mają reputację antyafrodyzjaku. Już ojciec Bernabé Cobo, hiszpański jezuita, pisarz i botanik, żyjący na przełomie XVI i XVII wieku, pisał, że inkascy władcy nakazywali karmić żołnierzy tymi bulwami podczas walk. Taka dieta miała sprawić, że mężczyźni nie tęsknili do pozostawionych żon. Współczesne badania (na samcach szczurów, nie na mężczyznach) wykazały, że dieta bogata w te bulwy powoduje spadek poziomu testosteronu aż o 45%.

Nasturcje bulwiaste czasami bywają uprawiane u nas jako ciekawostka z powodu ozdobnych liści i płomiennych kwiatów. Niestety, nie są mrozoodporne, więc nadają się do tzw. uprawy pojemnikowo-ogrodowej, co oznacza trochę zabawy – na czas zimy bulwy lub doniczki z przesuszonymi roślinami trzeba wynosić do chłodnego pomieszczenia. A wiosną uważać, by rośliny wyniesione na powietrze nie przemarzły. Poza tym kwiaty są wrażliwe na przesuszenie i na zbyt mokre podłoże, a podczas upałów wymagają regularnego podlewania; przelane, żółkną. Może więc nie warto się bawić w ich uprawę?

Nasturcjowe zalety

Medyczne Kwiaty zawierają aż 130 mg witaminy C w 10 dag, czyli są pod tym względem porównywalne z natką. Poza tym są: […] bogate w […] – polifenole (406 mg·100g-1 św.m.) i karotenoidy. Z polifenoli w największych ilościach występują flawonoidy (flawonole i antocyjany). Zawartość antocyjanów w płatkach nasturcji wynosi 72 mg·100g-1 św.m., z czego 91% stanowi pelargonidyna. Z karotenoidów najczęściej wymieniane są luteina, alfa-, beta- i gamma- karoten oraz zeaksantyna1. A co najważniejsze, to fakt, iż luteiny w 10 dag mają aż 45 mg – i żadna roślina nie ma jej tyle! A ze względu na obecność glukozynolanów nasturcji przypisuje się ostatnio silne działanie antynowowtworowe.

W fitoterapii wykorzystuje się kwiaty, ziele, liście i zielone oraz dojrzałe owoce. Wysuszone ziele działa żółciopędnie, przeciwszkorbutowo, przeciwgrzybiczo, podbudza czynności żołądka, ułatwia odksztuszanie flegmy. Napar z niego stosuje się w niestrawności, kolce wątrobowej, kamicy żółciowej. Z liści sporządza się wyciągi podawane w przypadku anginy, bronchitu oraz w stanach zapalnych dróg moczowych.

Sok z liści działa przeciwświądowo – spróbujcie rozetrzeć liść w miejscu ukąszenia komara.

Poza tym: w andyjskiej medycynie ludowej nasturcja od dawna wykorzystywana jest jako lek ziołowy o właściwościach dezynfekujących, środek wspomagający gojenie się ran, pomagający przy schorzeniach oskrzeli i płuc, antybiotyk oraz jako środek przeciwdziałający szkorbutowi2. W naszej medycynie ludowej świeży sok lub wyciąg alkoholowy w małych, ale częstych dawkach podaje się w przypadku bronchitu i rozedmy płuc.

Estetyczne Kwiaty zawierają siarkę, więc dla odżywienia włosów sporządza się papkę z liści pokrzywy i liści nasturcji (w równych ilościach), którą zalewa się podwójną ilością spirytusu. Całość odstawia się na dwa tygodnie w ciemne miejsce, a potem odlewa niewielką ilość, którą wciera się co dzień wieczorem w skórę głowy. Rano myje się włosy i płucze w naparze z pokrzywy. Uwaga! Napar pokrzywy trwale brudzi, więc lepiej wycierać jednym ręcznikiem.

Ochronne Ogrodnicy sadzą nasturcję nie tylko dla jej urody, ale ze względu na działanie ochronne na inne rośliny. Jedne mszyce odstrasza, inne przyciąga.

Kulinarne Liście, kwiaty i niedojrzałe owoce nasturcji są doskonałe w kuchni.

Ktoś wymyślił, że niedojrzałe nasiona zastąpią kapary. Trzeba je umyć, włożyć do słoiczków i zalać zalewą przygotowaną z 1 i ½ szklanki octu, 4 łyżek cukru, 1 łyżeczki soli, 2 listków laurowych, 4 ziaren ziela angielskiego i 4 goździków. Słoiki zakręcić i pasteryzować. Można jeść po tygodniu.

Kwiaty pięknie wyglądają i dobrze smakują jako dodatek do sałaty. Można je też nadziewać różnymi twarożkami, będą niezwykle kuszącą przekąską…

A z liści możecie zrobić pesto lub zupę.

1 https://panacea.pl/articles.php?id=3106

2 Tamże.